Bilans na plusie
W niedzielę Tarnovia przegrała do zera z drużyną Dobrocina. Po paśmie niepowodzeń również LKS Roztocznik odnotował zasłużone zwycięstwo. Dwa zwycięstwa, remis i dwie porażki to podsumowanie piłkarskiego weekendu w Gminie Dzierżoniów.
Mecz w Owieśnie przypominał trochę rollercoaster. Wprawdzie Błękitni podejmowali rywali na własnym boisku, ale Spartanie z Olesznej okazali się niełatwymi przeciwnikami. Gospodarze stracili gola w pierwszej połowie spotkania, po nieporozumieniu między obrońcami, jednak w drugiej Paweł Poliński zdobył bramkę kontaktową. Choć dogodnych akcji nie brakowało, niedzielnego meczu Błękitni raczej nie zaliczą do udanych. - Nie potrafiliśmy wsadzić piłki do bramki, nawet gdy goście dostali czerwoną kartkę w osiemdziesiątej minucie i grali w dziesięciu - wspominają rozgoryczeni. Piłkarze z Owiesna remis tłumaczą okrojonym składem drużyny, bo klub boryka się z kontuzjami i chorobami zawodników. Po ostatniej niedzieli Błękitni dopisali sobie jeden punkt i zajmują trzecie miejsce w tabeli.
W miniony weekend Orzeł wprawdzie nie poleciał za daleko, ale sytuację na boisku w Kalnie ratował Tomasz Piątkowski. W drugiej połowie meczu piławianin dwukrotnie strzelił gola rywalom. Niedzielne spotkanie w ramach jedenastej kolejki o mistrzostwo klasy B drugiej grupy podokręgu Wałbrzych ostatecznie zakończyło się zwycięstwem Błyskawicy Kalno. Orzeł wrócił do domu bez punktów, bo rezultat wyjazdu to 4:2 dla gospodarzy. Teraz piąty w tabeli klub z Piławy Dolnej liczy na okazję w niedzielę 3 listopada, kiedy drużyna Orła zmierzy się z zajmującymi dwunastą pozycję piłkarzami LKS Wiśniowa.
W niedzielę Tarnovia przegrała do zera z drużyną Dobrocina. Trudną drogę do zwycięstwa gminnego klubu na boisku w Tarnowie rozpoczął Aleksander Stroka. Trafił bramkę z karnego w trzydziestej pierwszej minucie spotkania. W drugiej połowie, po zagorzałej bitwie zakończonej czerwoną kartką dla napastnika gospodarzy, piękną asystą popisał się Oliwier Migas, co zgrabnie wykorzystał Igor Szwagrzyk i strzelił Tarnovii drugiego gola. Kolejne zwycięstwo mocno zmotywowało piłkarzy z Dobrocina. Piąty w ligowym rankingu klub patrzy z nadzieją na kalendarz. W następnej kolejce 3 listopada zagra mecz z trzecią w tabeli Spartą Ziębice.
Po paśmie niepowodzeń LKS Roztocznik odnotował zasłużone zwycięstwo. Niedzielne spotkanie z Zamkiem Gorzanów zakończył czterobramkową przewagą. Wprawdzie rywale zajmowali jedno oczko wyżej w tabeli, ale wynik meczu 4:2 wyraźnie świadczy na korzyść Roztocznika. Bramki strzelili Rafał Koźmińczuk, Marcin Ciszowski i Tomasz Miarka. - Dobra gra, zarówno w obronie, jaki i ofensywie. Nasi zawodnicy pokazali zaangażowanie i walczyli do końca - podsumowali klubowi działacze. W następnej kolejce LKS Roztocznik zmierzy się z Płomieniem Makowice.
Niewiele brakowało, żeby po ostatniej kolejce dobre samopoczucie odzyskali również piłkarze z Tuszyna. W sobotę Victoria podejmowała na swoim boisku Skałki Stolec. Spotkanie zakończyło się jednak punktami dla gości, bo mecz zamknął się wynikiem 2:3. Obydwie, sprawnie wywalczone bramki strzelił gościom Marek Sikora. Następna okazja na awans w tabeli nadarzy się już 3 listopada. Dwunasta w rankingu Victoria zagra z dziewiątym Górnikiem Nowe Miasto Wałbrzych.
Fot. Facebook LKS Błękitni Owiesno, LKS Dobrocin








